7. Streszczenie I-go rozdziału powieści Mitchenera “Polska”

Akcja pierwszego rozdziału pod tytułem ”Buk przeciwko Bukowskiemu” toczy się jesienią 81 r. w Bukowie, niewielkiej, fikcyjnej wiosce nadwiślańskiej, położonej gdzieś w płd-wsch. Polsce. W czasach dzisiejszych Bukowo jest jedną z 3 tuzinów strategicznie położonych miejscowości, na skraju której, w Lesie Szczękowym, stacjonują wojska sowieckie wraz z ogromną koncentracją potężnych czołgów. W Bukowie znajdują się również ruiny stareqo zamku sięgającego historią roku 914 i wokół którego krążyła wśród wieśniaków legenda, że dopóki będzie stała zrujnowana wieża zamku, dopóty oni przetrwają przez wszeIkie przeciw­ności losu. Oprócz zamku był też tam i Pałac Bukowskich, dorównu­jąc świetnością pomniejszym pałacom znad Luary, a który znajduje się obecnie w centrum światowej uwagi, gdyż wyznaczono go na miejsce spotkania przywódców partyjnych z przedstawicielami zbuntowanych miej­scowych rolników z Jankiem Bukiem na czele, którzy zachęceni tym, iż Lech Wałęsa wywalczył pewne ustępstwa ze strony Rządu dla robotników, usiłowali dochodzić swoich praw. Delegacji rządowej przewodniczył zaś Minister Rolnictwa – 57-letni Szymon Bukowski, z wyksztalcenia architekt, a z przekonania zażarty komunista, który objął tę posadę ze względu na przynależność partyjną, a nie ze względu na posiadane kwalifikacje. Wywodził się on z tych stron, gdzie mieszkał do 15-go roku życia, pomagając rodzicom w pracy na roli, toteż trudności z jakimi borykali się chłopi nie były mu obce. Zaprzeczal on jednak jakimkolwiek związkom jego rodziny z Pałacem. Jego przeciwnik, 36-letni Janko Buk, przezwany Jankiem z Bukowiny, rownież wychowywal się w Bukowie i łączyło ich odległe pokrewieństo – Buka prababka była Bukowskiego babką.

Bukowski miał ścisłe instrukcje rządowe, które pochodziły z Moskwy, aby nie ulegać presji ze strony rolników i pod żadnym pozorem nie dopuścić do utorzenia przez nich wolnego związku Solidarności Chłopskiej. W toku dyskusji rolnicy uskarżali się na wysokie ceny zakupowanych przez nich towarów i niskie ceny na swoje wyroby, na braki w zaopatrzeniu w podsta­wowe artykuły konsumpcyjne, w tym m.inn. odzież i części zamienne. Jeden z rolników ujawnił, iż braki tych ostatnich zmuszają ich do kradzieży śrub i tego typu części z innych traktorów, których potem muszą strzec nocami z bronią w ręku przed innymi złodziejami. Niewydajny, wręcz marnotrawny system skupu i dystrybucji artykułów rolnych powoduje gnicie warzyw na polach i ogromne kolejki w miastach po niewystarczające dostawy. System ten sprzyja powstawaniu czarnego rynku, czyli pokątnej sprzedaży płodów rolnych i hodowlanych, który kwitnie i według jednego z rolników osiąga w ich stronach 40% ogółu sprzedaży, a wkrótce osiągnie nawet i 70%, pomimo iż czarny rynek jest zakazany i surowo zwalczany przez władze. Fali skarg i narzekań na zły i marnotrawny system nie było końca. Chłopi domagali się rozluźnienia krępujących ich więzów i przywró­cenia dawnych metod gospodarowania, wedug których każdy z nich byłby sam odpowiedzialny za to, co wychoduje i sprzeda, co usprawniłoby gospodarkę. “Dajcie nam wolną rękę na zbyt naszych wyrobów po cenach współmiernych z tymi, które musimy płacić za zakupywany przez nas towar, a będziemy w stanie wyżywić całą Polskę i pół Rosji – postulował jeden z rolników.

Bukowski nie odpowiadał na indywidualne skargi i postulaty, lecz mówił ogólnie, używając szablonów. Gdy zaczął mówić o planach, rolnicy go zagłuszyli, gdyż od 1944 r. znane im było dobrze odgórne planowanie. Rolnictwo miało zostać wtedy, na wzór systemu sowieckiego, skolektywizo­wane. Unikło jednak tego na wskutek oporu wśród chlopów i ziemia obszarników została podzielona pomiędzy nich na długie i wąskie pola, niczem w średniowieczu, a granice pomiędzy nimi wyznaczało szerokie pasmo ziemi nieuprawnej. Tego typu podział redukował 18% gruntu, jak też utrudniał racjonalne wvkorzystanie traktorów. Tak podzielonym było ok. 97% ziemi uprawnej, a resztę, głównie tereny odzyskane po Prusach Wschodnich objęto kolektywizacją na wzór sowiecki.

Planiści partyjni interweniowali na każdym kroku, utrudniając dostawy nasion, nawozu, maszyn itp. i przeszkadzali w zbycie artykułów rolnych. W ten sposób z każdym rokiem, na podobieństwo Zw. Sowiec­kiego, pomniejszała się wydajność gruntu, aż wreszcie kraj, który niegdyś zaopatrywał w pieczywo całą Europę i którego pszenica wyżywić by mogła sto milionów, stał się krajem niedostatku.

Rolnicy byli przepojeni zazdrością, iż Rząd faworyzując robotników, zaniedbuje tym samym interesy wsi. Janko Buk nie mógł zrozumieć dlaczego planiści w Warszawie zawsze podejmowali takie decyzje, które gwarantowały obniżenie wydajności gruntu. “Czyżby nie zależało im na tym, żeby wyżywić ludność, żeby wyżywić samych siebie?” – zastanawiał się. Wydawało mu się, iż glówna przyczyna leżala w tym, że pośród rządzących brakowało doświadczonych rolników. Lecz gdy za Solidarności wyszło na jaw, że podobny chaos istnieje też i w fabrykach, stało się jasnym, że cały ustrój opierał się na chwiejnych fundamentach.

Buk przyznając Bukowskiemu, iż Rząd jest rownież ograniczony w podej­mo­­waniu decyzji, jako że Polska ma pewne zobowiązania wobec wielkiego bloku republik socjalistycznych, którego stanowiła część składową, nalegali jednak, że chodzi mu tylko o sprawę wyżywienia 36-milionowej ludności. Sprowokowało to dyskusję na temat sytuacji w innych krajach bloku i jeden z rolników wtrącił o sytuacji w Związku Sowieckim: “dlaczego powstrzymali oni wycieczki turystyczne do Polski? Bo nie chcieli by ich obywatele wiedzieli, że my lepiej jemy”. Bukowski dorzucił na to, iż powinni sobie zdawać sprawę, iż Polska jest rajem. Wszyscy na to ucichli, gdyż wiedzieli, że z krajów otoczonych żelazną kurtynq, w Polsce było stosunkowo najwięcej swobody, pominąwszy Jugosławię, której nikt nie śmiał wymienić, gdyż w zasadzie nie był to kraj Bloku. Co do sytuacji w Rosji sowieckiej, nikt nie miał złudzeń. Do roku 1980 można było zauważyć w Polsce dużo wielkich autobusów wożących grupy wschodnich turystów, którzy trzymali się zawsze razem pod ścisłą dyscypliną przewodnika. Podziwiali oni różnorodność towarów, a zwłaszcza fascynowały ich wystawy kwiatowe. Zazdrościli Polakom, iż życie ich było bardziej urozmaicone i mieli więcej swobody. Rzadko im wolno było z Polakami rozmawiać, ale wydawać by się mogło, że są raczej przyjaźnie, a nie wrogo do nich nastawieni. Jakiś światły Polak podsumował to, stwier­dza­jąc, że na Rosjaninie Polska wywiera takie samo wrażenie jak na Polaku Niemcy Zach. – oszołamia go wolność i obfitość towarów na rynku detalicznym.

W czasie przerwy obiadowej Bukowski zerknął w stronę lasu Szczękowego
i odetchnął z ulgą, gdy zobaczył, że czołgi sowieckie się cofnęły. Reporterzy przybyli z całego świata (Londynu, Paryża, Berlina, Rzymu, Tokio, Waszyngtonu i Moskwy) oblężyli obu dyskutantów, zasypując ich stosem pytań zadawanych po polsku. Pojedynek ten miał być opublikowany w “New York Times” pod tytułem “Buk przeciw Bukowskiemu”, niczem David przeciwko Goliatowi. Niektóre z pytań dotyczyły spraw osobistych i pokrewieństwa obu przeciwników, na co Bukowski wyjaśnił, że jego babka, a Buka prababka została powieszona w 39-tym roku za potajemne mielenie pszenicy, zaś jego matka była nieco wcześniej rozstrzelana pod tamtejszą ścianą za to tylko, że akurat tam się znalazła gdy przybyli Hitlerowcy.

Na pytanie, jakie widzi wyjście z kryzysu żywnościowego, Buk odpowiedział zachowując ostrożność w 3-ch punktach: po pierwsze: po to, aby wogóle produkować żywność potrzebny nam jest nawóz i części zamienne, po drugie: po to, by zwiększyć produkcję, potrzebne nam są zwiekszone dostawy wszystkiego, a po trzecie: aby rozprowadzić przynajmniej to co mamy, potrzebna nam jest zmiana obecnego systemu dystrybucji.

Co do utworzenia związku Solidarności Chłopskiej, rozmowy utkwily w martwym punkcie i Bukowski skwitował to stwierdzeniem, iż związek taki byłby jednym wielkim bałaganem, szerzyłyby się w nim nadużycia i byłby on po prostu zbyteczny. Na zakończenie posiedzenia Rząd obiecał podjąć starania w zdobyciu części zamiennych, w zamian za co rolnicy obiecali dotrzymania dotychczasowych planów wysiewów i hodowli. Gdy Buk zgodził się z Bukowskim, by wyrazić przed kamerami zbieżności, a nie różnice poglądów i gdy Bukowski ogłosił odroczenie obrad na dzień następny, Buk dodał, iż rolnicy życzyliby sobie, aby miejscowy biskup z Zamku na Górce wziął udział w pertraktacjach. Na Bukowskim wywarło to piorunujące wrażenie. Udał się do telefonu by zadzwonić po instrukcje do Warszawy, po czem ogłosił odroczenie obrad na miesiąc. Dziennikarzom, którzy nie domyślali się w najmniejszym stopniu przyczyn tego odroczenia, objaśnił lakonicznie, że rozmowy przebiegły w przyjemnej atmosferze, ale obie strony potrzebują czasu na rozpatrzenie kwestii spornych i w związku z tym zostały zawieszone na 4 tygodnie. Nie pozwoliwszy Bukowi nic więcej na ten temat dodać, pozostawił prasę światową domysłom co do przyczyn zaszłego impasu.

Po skończonych obradach Bukowski podążył za Bukiem do jeqo chaty, gdzie spotkał się ponownie po wielu latach z matką Buka – Birutą, którą znał dobrze z lat okupacji. W 41 r. stał w progach tej samej chaty z prośbą o pomoc i Biruta z mężem ofiarowali mu żywność. Teraz też spytał żonę Janka czy byłaby w stanie zaopatrzeć go w mięso i warzywa, których brakuje w Warszawie. Zaproponował zapłacić za to w złotówkach, czemu Biruta się sprzeciwiła, twierdząc, iż złotówki nie mają dziś żadnej wartości i zasugerowała, że bardziej przydałyby im się podręczniki rolnicze, których nigdzie nie można dostać. Bukowski na to się zgodził i gwizdnął na kierowcę, by ten podjechał służbowym samochodem celem załadowania bagażnika żywnością.

Przekład i streszczenie Haliny Arendt

Advertisements

About Stylistyczne Tłumaczenia

Posiadam ok. 20 lat doświadczenia w tlumaczeniach w różnych dziedzinach En > Pl i Fr > Pl. Stawki można uzyskać pisząc pod adres: polished-translations at talktalk.net
This entry was posted in Fakty and tagged , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s