WALIA

Nie zeszpecona skutkami cywilizacji, nieprzeludniona Walia przetrwała w swej naturalnej szacie zachowując swoistą celtycką tożsamość poprzez wieki rozmaitych najazdów, którym to można zawdzięczać dużą liczbę zamków rozsianych na jej terenie.

Spuściznę celtycką obrazowo przekazuje skomplikowany, jak też melodyjny język walijski, którym posługują się rodowici mieszkańcy w wielu zakątkach Walii,  głównie na północy, a znaki drogowe są wszędzie dwujęzyczne. Nie ma się co obawiać jednak, bo wszyscy mówią po angielsku! Muzyka odgrywa dużą rolę w codziennym życiu, co prawdopodobnie wywodzi się ze starodawnych tradycji lirycznych – śpiewania i recytowania poezji. Kulturę walijską odzwierciedlają dzisiaj rozmaite festiwale, tzw. eisteddfodau, z których najbardziej znanym jest Llangollen. Ale nie tylko jest to muzyka klasyczna – w Brecon odbywa się co roku festiwal muzyki jazzowej.

Zadośćuczyniąc tradycji kultury hodowlanej w wielu miastach odbywają się przetargi owiec i bydła, a na pokazach na szczeblu hrabstw (odpowiednik wojewódzkich) hodowcy wystawiają swoje najokazalsze sztuki wycackane do perfekcji. Częste są również konkursy sprawności owczarków. Walia produkuje również specy­ficzne sobie artykuły spożywcze. Obok tradycyjnych rarytasów jak mięczaki z półwyspu Penclawdd, przysmak z wodorostów “laverbread” i wilgotny chleb owocowy “bara brith”, pozostaje do odkrycia ser “Pencarreg Brie”, walijskie whisky i wino, świeże potrawy morskie, jagnina oraz tradycyjne walijskie lody “Thayers”. Jako, że liczba owiec trzykrotnie przekracza liczbę ludności, zakłady wytwórcze i sklepy oferują na każdym kroku zatrzęsienie wyrobów wełnia­nych. Do walijskich wyrobów rzemieślniczych zalicza się również piękna biżuteria celtycka oraz tradycyjne drewniane łyżki miłosne1, a przy drogach można zauważyć w rozmaitych zaułkach pracownie rzemieślnicze, gdzie można nabyć unikalne, wysokiej jakości upominki z drewna, łupek i ceramiki. Zamożniejsi klienci mogą rozejrzeć się za biżuterią z rzadko spotykanego walijskiego złota.

Z Cardiff do Conwy2

Stolica Walii CARDIFF była spokojnym miasteczkiem do czasu, gdy rodzina Bute przekształciła je w 18-tym wieku w miasto portowe. Do roku 1913 było ono najbardziej ożywionym portem eksportu węgla, ale obecnie znaczna część portu przekształcana jest w ośrodek wypoczynku i sportów wodnych. Uliczki z epoki króla Edwarda i królowej Wiktorii kontrastują z nowogotyckim zamkiem, nowoklasycz­­nym centrum administracyjnym zbudowanym ze wspaniałej białej skały port­landzkiej i nowoczesnymi ośrodkami handlowymi. Ekscentryczny architekt William Burges – stworzył na zamku w Cardiff w XIX w. prawdziwe cudo średniowiecznego romanty­zmu. Wśród pięknych pokoi znajduje się ogród na dachu w stylu śródziemnomorskim, z kafelkami, krzakami i fontanną pośrodku oraz XIV-wieczna Sala Ban­kie­towa o ścianach z malowidłami i kominkiem, zakończonym blankami, na któ­rym uwidoczniona jest historia zamku. Pracował on również nad nowonormań­skim zamkiem Coch tuż na północ od miasta. Cardiff poszczycić się może również własną dru­żyną hokeja na lodzie o nazwie Czerwone Diabły!

Niebotyczne szczyty i czarujące osady, celtyckie piosenki

i dostojne zamki… a także owieczki

Ruiny opactwa TINTERN, które zostało założone przez mnichów zakonu cyster­sów w r. 1131, są malowniczo położone w zalesionej dolinie o stromych zboczach wzdłuż brzegów wijącej się rzeczki Wye. W XIV w. było ono najzamożniejszym opac­twem Walii, ale rozsypało się w gruzy po zamknięciu go i skonfiskowaniu mienia przez Hen­ryka VIII w XVI w. Zlokalizowane w spokojnej, sielankowej okolicy było i jest natchnie­niem dla poetów i artystów i zalicza się do jednych z bardziej uroczych zakątków obok miast Chep­stow, Monmouth i Ross-on-Wye.

Caerleon, jedno z trzech osiedli fortecznych dla elitarnych legionów rzymiań­skich (inne to Ches­ter i York), zbudowane zostało w 74 r. naszej ery. Obecnie w ruinie, niegdyś były to prawdo­podob­nie największe rzymskie koszary w Europie mieszczące 5,500 żołnierza, 64 rzędy baraków, szpital i luksusową łaźnię (obecnie chronioną przez specjalnie zaprojektowany budynek), jak też zewnętrz­ny zbiornik wodny, dziedziniec do ćwiczeń, krytą salę do kąpieli – gorących, ciep­łych lub zimnych. W amfiteatrze, który niegdyś mieścił 6,000 widzów rozmaitych krwawych spor­tów i walk­ gladia­to­rów, obecnie odbywają się imprezy teatralne i festiwale. W muzeum wysta­wio­ne są ekspo­naty wyko­­pane z tego terenu, jak broń rzymska, zbroje i intrygująca mozaika labiryntu.

Czarne Złoto – węgiel – zaczęto wydobywać w okręgu Blaenafon w końcu XVIIIw. Używany przez miejscowe huty, stał się on podstawowym paliwem i jednym z największych przemysłów walij­skich aż do mniej więcej połowy ubiegłego stulecia, kiedy to naciski natury ekonomicznej i środowiskowej spowodowały stopniowe zamykanie kopalni. W muzeum kopalni Big Pit (Wielki Szyb), która była otwarta do r. 1980, zwiedzający mogą odczuć na własnej skórze ciężki byt górni­ków zjeż­dża­jąc 300 stóp (90 metrów) w dół na zwiedzanie szybu, w pełni wyposażeni w hełmy i lampy górnicze. Do atrakcji na powierzchni zalicza się replika podziem­nego chodnika, kuźnia oraz łaźnia górników.

Brecon Beacons

The Breacon Beacons (wzniesienia brekońskie) obejmują powierzchnią 519 mil2 (1,345 km2) od Anglii aż po Swansea i w skład ich wchodzą cztery pasma gór­skie. W większości są to rozległe wyży­ny o łagodnych, pokrytych trawnikiem zbo­czach, ale na południu można tu znaleźć również zale­sione wąwo­zy, wodo­spady i jaski­nie, a w zachodnim zakątku nie zagospodarowane jak dotąd, dzie­wi­cze tereny stro­mych szczytów i wysoko położonych torfowisk wrzosowych. Przybysze znaj­dują przyjemność w takich zajęciach jak łowienie ryb, przejażdżki na kucy­kach, zwie­dza­nie jaskiń i spa­cery. Znajduje się tam m. innymi zamek Carreg Cen­nen, poło­żony na wysokiej skale niedaleko Llandeilo, z które­go roztacza się wspa­niały widok na całą wyżynę. Jaskinie Day-yr-Ogof są labiryn­tem kolorowych sta­lakty­tów i stalagmitów oraz tajemniczo wyglądających naturalnych zbiorników wod­nych. Łodzie spacerowe kursują w tą i z powrotem wzdłuż kanału Monmouthshire & Brecon, przez który nieg­dyś trans­por­towano towary pomiędzy Brecon a New­port.

LaugharneCastle Zamek w Langharne

Kierując się na zachód w kierunku Parku Narodowego na wybrzeżu Pembroke­shire, warto wpaść do przystani wioślarskiej w miejscowości Laugharne, gdzie poeta Dylan Thomas spędził większość swego krótkiego życia na pisaniu poezji (jest on pochowany na miejscowym cmentarzu). Co do Par­ku Narodowego, to jest on jedynym nadmorskim parkiem w Wlk. Brytanii. Jest to okolica sie­lan­kowego spokoju, usiana małymi wioskami. Znaczna część parku utrzymywana jest przez Natio­nal Trust3. Aczkolwiek do niektórych z jego piaszczystych zatok można dostać się jedynie przy odpły­wie morza, pokonu­jąc niejednokrotnie wyboiste ścież­ki skalne, to jednak warto jest to uczy­nić. Na wielu plażach znajdują się również naturalne, wyżłobione w skałach zbiorniki wodne, obfitujące w pry­mi­tyw­ne żyjątka morskie. Do malowniczych zatok należą: Stackpole, Marloes, Solva, Skrinkle Haven i Manorbier. Spacery skalne dostarczają wspaniałych widoków, jak też nieograni­czo­nych możliwości obserwacji ptaków.

1 rzeżbione w drewnie “łyżki miłosne” były tradycyjnie podarunkiem zakochanych w Walii do ok. XVII w. – obecnie są pamiątką regionalną

2 Conwy – miasto w północnej Walii

3  Charytatywna instytucja mająca w swej pieczy spuściznę narodową

Przekład z angielskiego Haliny Arendt

Advertisements
Posted in tłumaczenia | Tagged , , | Leave a comment

“Jabłonka” + przekład na angielski

Miałam ci jabłonkę, bardzo się szczyciłam
ale sama nie wiem, kiedy ją straciłam.
Ten co mi ją ukradł obiecywał szczerze
dam ci za to jabłka ale ja nie wierzę.

Bo jak tu uwierzyć, on się w kłamstwach nurza
pewnie zamiast jabłek dostanę arbuza.
Siedzę teraz smutna i z myślami wadzę
no przecież drugiej to raczej nie wsadzę.

Po co się tak smucisz rzekły mi skowronki
grunt żeś jest dziewica a że bez jabłonki,
dzisiaj wszak jabłonki wcale nie są w modzie
wystarczy, że jabłek masz stosik w komodzie.

Takie przyszły czas i takie porządki
że jabłka cenniejsze od samej jabłonki
Spokojnie myśl główką, nie ruszaj serduszka
i zbieraj, zbieraj pomału jabłuszka.

I jak ich już sobie porządnie naskładasz
to wtedy zobaczysz, że żadna to wada
i że choć jabłonka pięknie stoi w kwiecie
to balast to zbędny dorosłej kobiecie.

Miałam ci jabłonkę, świeżą niczym rosa
niepotrzebnie piłam tego calvadosa
i po co mi była ta majówka cała
teraz bez jabłonki zwyczajnie zostałam.

Ech, miałam ci jabłonkę !

07.05.2007

The Apple Tree

I was ever so proud of my apple tree
But one day someone came and stole it from me.
He promised to give me some apples instead
But I won’t allow to be so misled.

For how to believe his tale very tall,
Water melon he’ll give me sooner, if at all.
And now I am pondering how very sad
For I shan’t plant another, it is truly bad.

Why are you so sad, some larks queried me
Being a virgin matters more than losing a tree,
Growing apple trees is not that cool any more
It’s better instead to have apples in store.

These days things are done rather differently
apples are more precious than an apple tree
Try to use your brains, and leave your heart alone
just pick up your apples and do not moan.

And once you acquire a good stock like that
You will’ve realised it isn’t that bad
and although a tree in blossom may look fine
For an adult woman it’s a waste of time.

I once happened to own a handsome apple tree
Oh, why did I drink that cider and vodka flavoured tea?
Shouldn’t have gone away to enjoy May sunshine
Now the tree I was proud of, is no longer mine.

Oh, well, I once did have an apple tree!

07.05.2007

przekład Haliny Arendt

Posted in tłumaczenia | 2 Comments

Salon Literacki w Ognisku Polskim w Londynie

W niedzielę 8-go grudnia b.r. odbyła się w Ognisku Polskim piąta impreza Salonu Literackiego pod patronatem Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie. Gościem honorowym Salonu był współczesny polski pisarz, tłumacz i reżyser teatralny – Antoni Libera, który miał opublikowane ostatnio swoje nowe dzieło literackie p.t. „Niech się panu darzy”. Książka ta składa się z 3 noweli mających za wspólny „mianownik” historie ludzkich losów, zamkniętych jak gdyby w kręgach, jako że ich bohaterowie powracają po długich latach do swoich punktów wyjściowych. Z każdym z tych opowiadań wiążą się pewne anegdoty. Motywacją do napisania jednego z nich było spotkanie Libery z Arturem Rubinsteinem w Warszawie na przełomie lat 70/80-tych. Osnute jest ono wokół problemu wieloznaczności muzyki, którą niczem starożytną wyrocznię można różnie interpretować. Libera odczytał wyjątki z tego opowiadania, co wydawało mi się nieco przydługie.

Wśród gości obecni byli też: poeta Janusz Guttner, ksiądz Władysław Wyszowadzki i konsul Tomasz Stachurski. Program opracowała Regina Wasiak-Taylor, która prowadziła też kompetentnie konferansjerkę wspólnie z Januszem Guttnerem.

 2013-03-18 Antoni Libera i Janusz Guttner

 Przy wejściu na salę każdy otrzymał lampkę szampana. Stoliki były nakryte i każdy mógł zająć dowolne miejsce. Na początku podane były przystawki tzn. sałatka z buraków, pasztet oraz kromki chleba. Na wstępie pani konferansjer powitała wszystkich zebranych gości i ogłosiła przebieg programu, który rozpoczął się występem trójki młodych tancerzy z Teatru Powszechnego w Łodzi przy akompaniamencie pianisty Pawła Jabłońskiego. Przeprowadziła też wywiad z malarką Marią Kaletą, która w czasie imprezy malowała obraz londyńskiego pejzażu. Zabrała też głos Katarzyna Bzowska, która przedstawiła sztukę szycia i haftu poduszki wykonanej przez Karolinę, małżonkę zmarłego tragicznie prezydenta Kaczorowskiego.

 Salon Literacki z Libera w Ognisku - 8 grudnia 13 002

Następnie na scenę został zaproszony Libera, który odczytał jedno ze swoich opowiadań. Panie Katarzyna i Regina przypomniały zebranym jego pierwszą powieść „Madame”, która przetlumaczona zostala na ok. 20 języków, zdobywając mu krajową i pozakrajową sławę. Nabywcy książek mieli szanse uzyskania dedykacji od jej autora.

Trzech tancerzy, w tym jedna tancerka przeplatali program zabawiając publiczność swoimi występami w programie „Piosenka na wszystko”.

W połowie programu nastąpiła przerwa, po której wszedł na scenę Janusz Guttner, który odczytał swoje najnowsze wiersze, z których najbardziej przypadł mi do gustu ten nawiązujący do naszych wieszczy. Może dlatego, że w przeciwieństwie do innych, rymował się. Nie zabrakło też i loterii fantowej przygotowanej przez Annę Gontę.

Po przerwie ksiądz wspólnie z zebranymi odmówił modlitwę błogosławienną i zespół kelnerski podał główne danie w postaci kurczaka. Tu trochę, niestety, zawiodła organizacja, jako że brak był synchronizacji w podawaniu kurczaków, ziemniaków i kapusty, tak więc te ostatnie podane zostały jako następne danie po kurczaku. Kuchnia była zareklamowana jako zdrowa, jako że bez soli. Temu, iż kierownictwo kuchni zabiega o zdrowie swoich klientów należy się uznanie, jednakże dla tych, którzy nie mają problemów z wysokim ciśnieniem i nie mogą się obejść bez soli, nie było wyboru, gdyż kuchnia nie posiadała jej w swoich zapasach! Przydałoby się też, by główne danie było cieplejsze, ale przypuszczalnie wymagałoby to usprawnienia systemu transportu żywności z kuchni (znajdującej się w podziemiu) na pierwsze piętro do Sali Hemara, w której odbywała się impreza. Wydaje mi się, że lepszym wyjściem byłoby ustawienie na jednym ze stołów zimnych zakąsek, do których każdy mógłby podejść i się samodzielnie obsłużyć. Na deser podano serniki i szarlotkę, co zrekompensowało poprzednie niedociągnięcia.

 Pominąwszy je, impreza przebiegła pomyślnie i publiczność miała szansę zapoznać się z twórczością literacką i artystyczną gości honorowych. Maria Kaleta ukończyła swoje dzieło malarskie (pejzaż londyńskiego City) wykonane z obrazka, które przedstawione zostało publiczności. Młoda kosmetyczka również przedstawiła swoje dzieło malarskie w postaci teatralnego makijażu połowy twarzy co skojarzyło mi się z Duchem Opery. Impreza zakończyła się ok. godz. 20-tej.

Relację z imprezy zdała Halina Arendt

Posted in tłumaczenia | 1 Comment

Cały świat to scena – William Shakespeare

Wyjątek z sielankowej komedii “Tak jak wam się podoba”.

Przekład

Cały świat to scena,
A wszyscy mężczyźni i kobiety to po prostu komedianci;
Którzy znikają ze sceny i się na niej pojawiają,
I każdy człowiek za swego żywota odgrywa różne role,
Akty te rozgrywają się na siedmiu etapach życia.

Orginał

All the world’s a stage,
And all the men and women merely players;
They have their exits and their entrances,
And one man in his time plays many parts,
His acts being seven ages.

Posted in tłumaczenia | Leave a comment

8. Nagranie streszczenia rozdziału II i III powieści Mitchenera “Polska”

Rozdział II

Rozdział III – cz. 1-sza

Rozdział III – cz. 2-ga

Posted in Fakty | Leave a comment

11. EUCAM = Multilingual Communication in European Car Manufacturing

(Tłumaczenie)

EUCAM to wielojęzyczny system szkoleniowy opracowany w celu ułatwiania pracow­ni­kom produkcyjnym wykonywania swojej pracy poprzez racjonalne przekazywanie im wiedzy na przestrzeni całego życia zawodo­wego. Poprzez powiązanie szkolenia z racjonalnym przekazywaniem wiedzy w środo­wisku wielojęzycznym, zadaniem EUCAM jest wdrożenie systemu, który umożli­wiłby pracownikom przemysłu na terenie całej Europy możliwości doszkalania się przez całe życie.

Jako scalony system szkolenia, EUCAM czerpie swoją zawartość z całego procesu produkcji. Wiedza sprzedawców i producentów maszyn może być bezustannie wplatana w jeden centralny system szkoleniowy. Ten wspólny, wielo­ję­zyczny system ma na celu ułatwianie współpracy technicznej na arenie między­naro­do­wej pomiędzy zakładami produkcyjnymi, zakładami produkcji maszyn oraz placówkami ich zbytu. Ułatwia on również pokonywanie barier kulturowych pomiędzy różnymi zakładami i systemami produkcyjnymi.

Oprócz tego w system EUCAM wdrożona jest funkcja rozpoznawania kwalifikacji, co pozwala różnym przedsiębiorstwom na porównywanie kwalifikacji pracowników produkcyjnych na terenie całej Europy. Kształcenie na poziomie podstawowym, jak też i wyższym, wdrożone może zostać w codzienny tryb pracy pracowników. Kwali­fikacje zaewidencjonowane są w systemie szkolenia i są w każdej chwili do wglądu.

(Tekst źródłowy)

EUCAM is a multilingual learning system designed to guide workers through the work process and ensure life-long learning and knowledge management in the manufacturing industry. By combining this learning and knowledge management in a multilingual environment, EUCAM seeks to establish an infrastructure to engage production workers across Europe in a programme of life-long learning.

As an integrated learning infrastructure, EUCAM sources its content from across the whole production chain. The knowledge of suppliers and machine manufacturers can be continually integrated into one central learning system. The shared multilingual learning infrastructure aims to improve technical cooperation between manufacturers, machine manufacturers and suppliers at international level. It also improves intercultural cooperation between production sites and structures.

Furthermore, EUCAM has an integrated qualification tool enabling organisations to compare industrial qualifications throughout Europe. Work towards initial and advanced qualifications can be integrated into workers’ daily activities. Qualifications are documented in the learning system and can be accessed at all times.

http://www.eucam.org/index.english.php

Posted in Fakty | Leave a comment

5. Za późno na ocalenie naszej planety

Język oryginału – angielski

Fatalna trójca : czy to już apokalipsa?

W historii kuli ziemskiej pięciokrotnie miały miejsce masowe zagłady gatunków i niemalże w każdym przypadku, jeśli nie we wszystkich, dały się zauważyć na całej planecie przejawy zakłóceń w chemicznych związkach węglowych, takie jak: ocieplanie się naszej planety, zakwaszanie oceanów i niedotlenienie.

Właśnie te trzy czynniki — ‘fatalna trójca’ — znajdują się obecnie w oceanach. Co więcej, aktualne zakłócenia związków węglowych są bez precedensu w historii kuli ziemskiej pod względem tempa zachodzących przemian. Zakwaszanie następuje gwałtowniej aniżeli w ubiegłych 55 milionach lat i w połączeniu z wytworzonymi przez człowieka zakłócającymi równowagę ekologiczną czynnikami (jak nieracjonalne rybołówstwo i zanieczyszczenia środowiskowe), nadwyręża odporność oceanów.

Przemiany postępują obecnie szybciej niż przewidywała większość naukowców i przekraczają nawet najśmielsze wyobrażenia, co może oznaczać zbliżającą się katastrofę.

Na lądzie zaś współdziałają ze sobą inne czynniki, przyczyniające się ku temu, że atmosfera staje się niezdatana do oddychania dla większości ludzi, co najlepiej ilustruje kształt owej przerażającej Trójki składającej się z Czerwonego Konia przemocy i wojen, Czarnego Konia nierówności i klęsk głodowych oraz Blado-zielonego Konia nienaturalnej śmierci, które to powodują bezustannie wzrastający zamęt w naszym świecie.

Źródło: Sprawozdanie międzynarodowych naukowców z 21-go czerwca 2011 r. dotyczące stanu naszych oceanów:http://www.stateoftheocean.org/ipso-2011-workshop-summary.cfm

Przypisek: Trójka

1. Rosyjska trzy-konna uprząż

2. Odnosi się do trzech instytucji: Międzynarodowego Funduszu Monetarnego, Centralnego Banku Europejskiego oraz delegatówUnii Europejskiej…

tłumaczenie Haliny Arendt

ilość słów: 213

Tłumaczenie zamieszczone w dzienniku sieciowym:  http://thegreattranslationchain.wordpress.com/2011/06/25/chain-7-too-late-to-save-our-planet/

Oryginał:

Too Late to Save our Planet

Deadly trios: apocalypse now?

Most, if not all, of the five global mass extinctions in Earth’s history carry the fingerprints of the main symptoms of global carbon perturbations i.e. global warming, ocean acidification and anoxia or lack of oxygen.

It is these three factors — the ‘deadly trio’ — which are present in the ocean today. In fact, the current carbon perturbation is unprecedented in the Earth’s history because of the high rate and speed of change. Acidification is occurring faster than in the past 55 million years, and with the added man-made stressors of overfishing and pollution, undermining ocean resilience.

The speed of change is currently greater than most scientists predicted even in worst case scenarios and could mean impending catastrophe.

On firm ground, others forces at work contribute to render the atmosphere irrespirable for a majority of people under the shape of a frightful Troïka drawn by the Red Horse of violence and war, the Black Horse of economic inequality & famine and the pallid Green Horse of unnatural death wreaking havoc on our world at an ever-increasing speed.

Note: Troïka

1/ Russian term for a vehicle drawn by three horses abreast

2/ Noun referring to the International Monetary Fund, the European Central Bank and the representatives of the European Union…

Posted in Fakty, przekłady, stylistyczne, tłumaczenia | Tagged , | Leave a comment